Magdalena Durda-Dmitruk - Egipt i poematy

Marek Sobczak: Maluję napięcie pomiędzy ogromem przyrody a tym, co nazywamy „śladami cywilizacji“. Trwanie i kruchość, i granica pomiędzy – są moim Egiptem.

Uroda i odmienność Orientu od dawna budziły zainteresowanie twórców różnych dziedzin. Piękno surowej przyrody, wielowiekowych zabytków kultury i sztuki, egzotykę strojów czy obyczajów niegdyś utrwalało wielu artystów-podróżników, także polskiego pochodzenia (np. od II połowy XVIII w. pisarz i rysownik Jan Potocki, czy w XIX w. malarze: Franciszek Tepa, Jan Ciągliński). Głód kultury Wschodu widoczny jest nadal u niektórych współczesnych twórców. Fascynację wielobarwnością Orientu zdradza również Marek Sobczak w ostatnim cyklu obrazów zatytułowanych Egipt. Nawiązuje w nich do odbywanych od kilku lat podróży artystycznych do tego kraju, gdzie poza dziedzictwem kulturowym, licznymi pamiątkami, w przepalonym słońcem syntetycznym krajobrazie odnajduje wciąż nowe inspiracje. Do niedawna jego malarstwo kojarzone było przede wszystkim z cyklami Wieża Babel czy Portrety trumienne, w których odwoływał się do XVII-wiecznej, sarmackiej tradycji utrwalania pośmiertnych wizerunków. W warszawskim środowisku dał się również poznać jako grafik, rysownik, a także pasjonat historii, szczególnie tej związanej z Kresami. Tym razem, w zderzeniu z kolebką jednej z najstarszych cywilizacji, egzotyką egipskiej przyrody, ale też melanżem składającym się na współczesny obraz Egiptu, tworzy niepowtarzalny zapis osobistych wzruszeń i odczuć, podtrzymując tradycję polskich artystów-podróżników. Głównym obszarem zainteresowań Sobczaka staje się pejzaż. Bezmiar przestrzeni, domknięte intensywnym błękitem nieba, rozpalone słońcem, piaski pustyni; lśniące skały, katarakty i wody Nilu – na płótnach zostają sprowadzone do prostych, płaskich form i kształtów. Niejednokrotnie krajobraz zdaje się być jedynie pretekstem do rozważań o obrazie; punktem wyjścia dla kompozycji; jej źródłem, a nie głównym motywem. Jedynie tytuły prac (np. Stacja benzynowa na Synaju, 2012) sugerują związek z konkretnym miejscem, z rzeczywistością. Cykl budowany w oparciu o osobiste widzenie natury realizowany jest w formie nieomal abstrakcyjnych zapisów. Kadrowanie jest jakby przypadkowe, często z celowo zaburzoną perspektywą. Autor stosuje dość oszczędną, mocno kontrastową kolorystykę: czerwienie skał i dróg, granat nieba, żółcienie wzgórz czy żwiru, czerń konturu. Ograniczona paleta (dominują kolory podstawowe) służy notowaniu zrytmizowanych, płaskich, nieco dekoracyjnych kompozycji. Obrazy robią wrażenie malowanych wnikliwie i zarazem niezwykle swobodnie. Podobny efekt dają również fakturalne eksperymenty. W serii Egipt autor daleki jest od anegdotyczności, porzuca narracyjną formę. Odkrywana przez niego wielobarwność fragmentów pozornie monochromatycznej rzeczywistości służy głównie celom malarskiej ekspresji. Taką różnorodność dostrzega m.in. w widokach pustyni – raz płaskich, prawie piaskowo-białych, kiedy indziej pofałdowanych, skalistych, czerwonych i żółtych (Niebieska góra, 2014). Momentami układy barw i kształtów na płótnach tworzą dekoracyjne albo abstrakcyjne wzory stanowiąc zaledwie aluzję do świata zewnętrznego (np. Egipskie kanały, 2014). Bezpretensjonalnością i prostotą swojego malarstwa, autor nawiązuje do ekspresjonistów początku XX w., ale też do polskiej tradycji – współczesnych ikon Jerzego Nowosielskiego czy syntetycznych pejzażowych form Piotra Potworowskiego. W obrazach Sobczaka odnajdujemy także, bliską Eugeniuszowi Markowskiemu, ekspresję i odwagę w operowaniu kontrastami barwnymi. Nieco inny obraz Egiptu uwidacznia się w rysunkach i szkicach Sobczaka. To często nowe, niebanalne interpretacje dobrze znanych, wręcz pamiątkowo-pocztówkowych kliszy: widoki piramid, obelisków, krajobrazy z palmami, jeźdźcy na wielbłądach... Szkice tuszem, kredką, rysowane i malowane ołówkiem, patykiem, pędzlem lub lawowane, powstają przeważnie na świeżo, podczas podróży. Rozpoznajemy w nich konkretne miejsca, postaci, posągi dopowiadające opowieść o egzotycznym kraju. Rysunki z pospiesznie utrwalonymi kopułami i minaretami meczetów, statkami na Nilu, rybakami czy Arabami na wielbłądach mają charakter bardziej reportażowy, stanowią reakcję autora na codzienne zdarzenia, obyczajowość, społeczność i kulturę. W malarstwie Marek Sobczak prezentuje odmienną postawę – próbuje utrwalać to, co jest uniwersalne, wyzbyte chwilowości, anegdotyczności, czasowości. Dostrzega urok i „gwar“ kraju, w którym tradycja i duchowość zrastają się z współczesnością, ale koncentruje się na oddaniu kwintesencji swojego twórczego widzenia. Otwiera pole dla wyobraźni i odkrywania urody Wschodu. Cykl Egipt Sobczaka stanowi malarską czystą esencję pejzażu, klimatu i piękna Orientu.

dr Magdalena Durda-Dmitruk

Historyk sztuki, adiunkt w Katedrze Teorii i Historii Sztuki IEA. Studiowała historię sztuki na Wydziale Nauk Humanistycznych Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego (ukończone w 1996, specjalizacja z zakresu sztuki nowoczesnej). Absolwentka podyplomowych, międzynarodowych studiów z zarządzania kulturą (Mastere Specialise Europeen en Management des Entreprises Culturelles, organizowane przez Stowarzyszenie ECUME i Wyższą Szkołę Ekonomii i Zarządzania – ESC, Dijon; 1999/2000, Francja). W 2013 roku uzyskała stopień doktora nauk humanistycznych w dziedzinie historii sztuki w Instytucie Sztuki Polskiej Akademii Nauk w Warszawie (z zakresu historii fotografii). Wyróżniona nagrodą Ambasadora USA za popularyzację sztuki amerykańskiej w Polsce (2007). Kurator i koordynator polskiej prezentacji podczas trwania Paris Photo 2010 w Paryżu (Między tradycją a nowoczesnością, Galerie Chatelet, Paryż); koordynatorka Międzynarodowego Seminarium Sztuki Mediów (Warszawa, Instytut Sztuki Mediów ASP, 21–22 XI, 2006, z uczestnictwem krytyków sztuki m.in. z: MoMA, Nowy Jork; MoMA, Moskwa; Tate Gallery, Londyn; Mori Museum, Tokio). Kuratorka galerii sztuki (m.in. w latach 2006–09 Salonu Sztuki 49 w Warszawie). W latach 2000–06 kierowała Biurem Wystaw OW ZPAP czuwając nad organizacją ekspozycji w Galerii DAP i Lufcik w Warszawie.